Ładne rzeczy

Electrolux – lubię to!

Do firmy Electrolux mam sentyment. I w sumie nie mam ani jednego produktu tej firmy, co w sumie jest trochę przykre. Poświęciłam tej marce trochę miejsca w mojej pracy dyplomowej. Ale, że jak to? A tak to…

Pisząc o projektowaniu ekologicznym bardziej skupiałam się na tym, że – jak to jest, że firmy mówią, że są eko, a w sumie wcale nie są? Większa część to przytyk w stronę marek, które szastają dużymi sumami na rozreklamowanie działań CRS, których nie ma albo są dość śmieszne. A co jeśli ochronę środowiska weźmie się trochę bardziej serio i przy okazji zaprojektuje coś naprawdę ładnego?

electrolux

W morzach i oceanach pływają tony śmieci. Wśród nich dużą część stanowią tworzywa sztuczne. Większość z nich nadaje się do ponownego przetworzenia. Zamiast produkować nowe, nieprzyjazne środowisku materiały można by wyłowić te, które gdzieś tam sobie dryfują. Przedsięwzięcie na dużą skalę prawie niemożliwe (głównie wina wysokich kosztów wyławiania takich śmieci) ekipa Electrolux jednak skutecznie zwróciła uwagę na ten problem.

electrolux2

Vac from the Sea (odkurzacz z oceanu) to akcja, w której brało udział kilka ekip z całego świata. Ich zadaniem było zebranie śmieci z plaż lub bezpośrednio wody, zapakowanie ich w wielkie wory i wysłanie do odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach. Ekipa projektantów wysypała zawartość worków (pogrupowanych względem oceanu bądź morza, z którego je wydobyto) i ułożyła z nich barwne kompozycje. Tak powstało pięć bardzo wyjątkowych ekoodkurzaczy.
Więcej o projekcie oczywiście na oficjalnej stronie Projektu Vac from the Sea.

Od 9 lat zajmuję się projektowaniem (na co dzień IA) i nie wyobrażam sobie żeby zajmować się czymś innym (choć projektowanie w moim wypadku to bardzo, bardzo szerokie pojęcie). W wolniejszej chwili jem, gram w gry i czytam nie tylko sci-fi i komiksy ;)