kurs grafika komputerowa i animacja

Njusy

Nowe kursy Edugrafia i wyniki konkursu!

Niedawno odezwał się do mnie portal Edugrafia z informacją, że ruszają z nowymi, fajnymi kursami do nauki grafiki i animacji. Jako, że często pytacie o takie materiały myślę, że możecie znaleźć coś dla siebie. Co więcej, dla osób śledzących zebzowy blog i kanał na YouTubie rusza konkurs, w którym możecie wygrać właśnie jeden z kursów! Zobaczcie zresztą co sami mają Wam do przekazania ;):

Wychodząc naprzeciw wszystkim, którzy chcą poszerzać swoją wiedzę z zakresu grafiki platforma z wideo kursami www.Edugrafia.pl ogłosiła miesiąc czerwiec jako okres nauki grafiki oraz animacji. Wydarzenie rusza 7 czerwca gdzie na rozpoczęcie zostanie wydana premiera kursu na temat tworzenia infografik. Przez cały czerwiec na platformie oraz na profilach społecznościowych będzie można znaleźć interesujące tutoriale, poznać ciekawe narzędzia i strony przydatne w pracy grafika oraz przeczytać nowe artykuły na blogu.

Platforma www.Edugrafia.pl chce wypełnić lukę i nauczyć przyszłych oraz obecnych grafików zagadnień związanych z animacją. Dlatego też kolejne premiery kursów będą ściśle związane z tworzeniem animowanej grafiki.
O szczegółach całej akcji dowiecie się wchodząc na tą stronę: http://edugrafia.pl/ miesiac-z-grafika-i-animacja

Tak przedstawia się czerwcowy harmonogram :
Premiery wideo kursów:

• 7 czerwca – Kurs tworzenie infografik
• 14 czerwca – Kurs animacje reklamowe/Explainer wideo – Illustrator/After Effects
• 21 czerwca – Kurs animowane logo – Illustrator/After Effects
• 28 czerwca – Kurs mockupy 3d – Photoshop/Illustrator/3ds Max
• 5 lipca – Kurs animacje www – Koolmoves
• 10 lipca – Kurs animowana postać – Crazy talk animator

kurs projektowanie animacja grafika

Przy okazji premier nowych kursów wydarzeniu będą towarzyszyć:

• Pojawiające się nowe wpisy na blogu dotyczące tematów designerskich
• Tutoriale wideo uzupełniające wiedzę grafika – znajdziecie je na kanale Youtube oraz Facebooku i Twiteerze
• Krótkie porady związane z grafiką pod hasztagiem #czerwiecgrafika
• Na Facebooku i Twitterze będą systematycznie pojawiać się ciekawe narzędzia

Dodatkowo przez cały ten czas tj. do 5 lipca możecie kupować wydane już kursy z kategorii grafiki aż o 20% taniej z kodem rabatowym „czerwiecgrafika”.

Konkurs:

Z tej okazji platforma Edugrafia.pl ufundowała dla zebzowych czytelników jeden wybrany przez zwycięzcę wideo kurs z listy powyżej. Cała zabawa polega na odpowiedzi na pytanie:

„Jakie jest dla Ciebie najważniejsze narzędzie do pracy – bez czego nie wyobrażasz sobie tworzyć?”

Najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona wybranym przez zwycięzcę kursem. Zostanie również opublikowana na FB profilu Edugrafia. Konkurs trwa od 7 czerwca do 5 lipca. Zgłoszenia konkursowe dorzucajcie w komentarzu poniżej.

WYNIKI KONKURSU

Hej ho! Już są – dzięki za świetne odpowiedzi, niektóre były dla nas zaskoczeniem na tyle dużym, że razem z zespołem Edugrafia postanowiliśmy nagrodzić dwie odpowiedzi – Kasi:

co jest dla mnie najważniejszym narzędziem?
rzecz niezwykle prozaiczna, a mianowicie prąd! bez prądu nie ma niczego – ani internetów, ani komputera, ani tabletu, ani nawet światełka, żeby móc analogowo porysować (niestety pracuję nocami, więc coś musi tę żarówkę nakarmić).
nie jest to bynajmniej reklama żadnego dostawcy prądu, broń boże! ja tylko zwracam uwagę na rzecz, która dla wszystkich jest zupełnie normalna i na standardowym wyposażeniu, ale kiedy rzucisz wszystko i pojedziesz w bieszczady, o czym wspominałaś w filmiku o blokadzie twórczej, a nagle wśród totalnej głuszy na końcu świata najdzie Cię wena to ni hu-hu, nic nie zdziałasz. na nic tu notesy, notesiki, szkicowniki, skoro nawet nie masz prądu, żeby zasilić skaner, żeby ten, w magiczny sposób mógł sprawić, że Twoje dzieło stanie się choć w części edytowalne. nie masz też nic, co by nakarmiło prądem Twój laptop bądź komputer, więc praca w Photoshopach, Illustratorach i innych cudach techniki absolutnie odpada. o wrzuceniu do internetów swoich prac nie wspomnę, bo przecież jesteś na zadupiu, więc trudno liczyć na to, żeby zamiast grzybów w lesie rosły routery, które zapewnią Ci łączność ze światem i umożliwią mały lans na behance czy innych instagramach. a człowiek z natury alfą i omegą nie jest, więc potrzebuje i prądu i internetu, żeby zapodać sobie jakiś kursik, żeby mądrzejszym się stać lub by rozwiązać problem na dany moment nierozwiązywalny, rozbijając swój łeb o ścianę, próbując poszerzyć jakoś swoje maluczkie horyzonty. nie mówiąc już w ogóle o mailach od klientów, którzy oczekują od Ciebie umiejętności Harry’ego Pottera, a Ty wymachujesz piórkiem na swoim tablecie z zaangażowaniem co najmniej niezwykłym, czarując n-tą poprawkę od rozkapryszonego klienta w piątek wieczorem, nazywając swój ostatni na dziś plik fuckthisshit_poprawka123456789xxxxx.psd. ale hola! gdzie tam jakieś psd-ki! żeby je stworzyć trzeba mieć energię! i nie tylko tę z gniazdka, ale także tę z jedzonka! a czym tu zasilisz lodówkę, skoro prądu brak? jak zrobisz sobie n-tą kawkę w nadziei, że po tej kawie dostaniesz kopa i wreszcie zaczniesz napierniczać projekty? no jak? bez prądu się nie da.

i Eweliny:

Dla mnie najważniejszym narzędzie pracy jest cisza. Niby takie proste a jednak czasem trudne do osiągnięcia 🙂 Jestem mamą dwójki rozbrykanych dzieciaczków i jeśli przychodzi mi pracować w domu (jestem freelancerem ) i mam ich pod opieką to cenię sobie ciszę. Mogę wtedy się skupić i skoncentrować na pracy. Bardzo mnie to mobilizuje, bo wiem że ta chwila może nie trwać zbyt długo a np. poprawki do projektu potrzebuje zrobić w miarę szybko 😉
Bez ciszy nie ma tworzenia, bez tworzenia nie ma pracy, bez pracy nie ma rozwoju 🙂

Dziewczyny! Odezwijcie się na maila info@zebza.net :)!

Od 9 lat zajmuję się projektowaniem (na co dzień IA) i nie wyobrażam sobie żeby zajmować się czymś innym (choć projektowanie w moim wypadku to bardzo, bardzo szerokie pojęcie). W wolniejszej chwili jem, gram w gry i czytam nie tylko sci-fi i komiksy ;)

  • Maria

    Moje najważniejsze narzędzie pracy, bez którego nie mogłabym tworzyć (ba… nawet żyć) to zdecydowanie ołówek. W ołówku tkwi siła 😀 Dla mnie to zawsze początek każdego projektu. Z ołówkiem planuje dzień, myślę, wszędzie chodzę. To narzędzie jest wspaniałe, ponieważ wszędzie można je ze sobą zabrać (zawsze się znajdzie kawałek papieru) i dzięki temu żaden pomysł nigdzie nie ucieka. Używając ołówka cały projekt mogę sobie poukładać, rozplanować, przemyśleć. Moim zdaniem tworzenie powinno zaczynać się od ołówka, bo nie hamuje ona naszej kreatywności i pozwala wprowadzić nowe rozwiązania do naszego pomysłu.

  • Michał

    Ja nie mogę obejść się bez tabletu graficznego. Uwielbiam tworzyć na komputerze, ponieważ daje to nieograniczone możliwości szlifowanie pracy do perfekcji w programach komputerowych. Bez tablet pozostaje tylko rysowanie myszką – a to jak rysowanie kamieniem. Kiedyś tworzyłem niesamowite prace z użycie myszki, ale po przejściu na tablet graficzny, całkowicie zmienił się komfort pracy. Rysowanie markerami, długopisem/ołówkiem zawsze było mi bardzo bliskie, ale możliwość cyfrowej edycji rysunku jest bezcenna. 😉

  • mrdk_design

    Jakie jest dla mnie najważniejsze narzędzie do pracy ?
    Oczywiście, że KSIĄŻKI!

    Tworzenie swojej domowej biblioteki z dziedzin projektowania graficznego, grafiki komputerowej czy samej strony biznesowej tworzenia projektu, procentuje z czasem.
    Obecnie jesteśmy bombardowani informacjami, bardzo często ciężko w tym zgiełku odnaleźć jakościową treść. Książka w dalszym ciągu pozostała pewną ostoją, oferującą skondensowaną, poukładaną i profesjonalna wiedzę. Możliwość spojrzenia na problem z różnej perspektywy, poznanie schematów myślowych autora – pobudza naszą kreatywność. Czerpanie z wiedzy, którą autor książki nam prezentuje rozszerza nasze spojrzenie na dany temat, możemy poczuć się jakbyśmy patrzyli artyście przed ramie i podglądali jego pracę, dzięki czemu możemy wyciągnąć z tego cenne wskazówki, które później możemy przełożyć na praktykę.

    No i trzeba przyznać, że oderwanie się od codzienności jest bardzo relaksujące, a czytanie właśnie pozwala nam na chwilę oderwania się i „medytacji”, aby po chwili wrócić z nowymi pomysłami do pracy :).

  • Meg

    Jakie jest dla mnie najważniejsze narzędzie do pracy, bez którego nie wyobrażam sobie tworzyć?
    Młotek. Zdecydowanie młotek.
    Młotek cenię przede wszystkim za wszechstronność zastosowań w procesie twórczym. Przydatność młotka ujawnia się już na etapie przygotowań do pracy. Chcąc stworzyć sobie dobre warunki do pracy twórczej, bierzemy taki młoteczek i za jego pomocą zabijamy deskami wejście do pomieszczenia, w którym będziemy tworzyć. (Należy się wpierw upewnić, że telefon i inne rozpraszacze zostają po drugiej stronie, ponieważ w przeciwnym razie może okazać się konieczne użycie na nich młoteczka. Upewnijmy się także, że kubek z kawą jest po naszej stronie).
    Tak przygotowani do pracy siadamy do biurka i…tutaj też młoteczek okazuje się nieodzowny. Delikatnie bierzemy go do ręki i przystępujemy do wybijania sobie z głowy wszelkich „ale ja…”(nie potrafię, nie umiem, nie wiem jak, zjadłabym coś, ooo wiem! posprzątam teraz szafkę pod zlewem etc.). Pozbycie się wymówek skutecznie oczyści nasze myśli i przygotuje na przyjście Weny. Poza tym, bycie lekko stukniętym może istotnie zwiększyć nasz potencjał twórczy, zgodnie z dewizą „w tym szaleństwie jest metoda”.
    Po skończonej, owocnej pracy, pełni zadowolenia możemy wykorzystać młoteczek w jeszcze inny sposób – wbijając na edugrafia.pl i zakuwając dla przyjemności. 😉
    Pozdrawiam Zebzę!

  • Kasia

    co jest dla mnie najważniejszym narzędziem?
    rzecz niezwykle prozaiczna, a mianowicie prąd! bez prądu nie ma niczego – ani internetów, ani komputera, ani tabletu, ani nawet światełka, żeby móc analogowo porysować (niestety pracuję nocami, więc coś musi tę żarówkę nakarmić).
    nie jest to bynajmniej reklama żadnego dostawcy prądu, broń boże! ja tylko zwracam uwagę na rzecz, która dla wszystkich jest zupełnie normalna i na standardowym wyposażeniu, ale kiedy rzucisz wszystko i pojedziesz w bieszczady, o czym wspominałaś w filmiku o blokadzie twórczej, a nagle wśród totalnej głuszy na końcu świata najdzie Cię wena to ni hu-hu, nic nie zdziałasz. na nic tu notesy, notesiki, szkicowniki, skoro nawet nie masz prądu, żeby zasilić skaner, żeby ten, w magiczny sposób mógł sprawić, że Twoje dzieło stanie się choć w części edytowalne. nie masz też nic, co by nakarmiło prądem Twój laptop bądź komputer, więc praca w Photoshopach, Illustratorach i innych cudach techniki absolutnie odpada. o wrzuceniu do internetów swoich prac nie wspomnę, bo przecież jesteś na zadupiu, więc trudno liczyć na to, żeby zamiast grzybów w lesie rosły routery, które zapewnią Ci łączność ze światem i umożliwią mały lans na behance czy innych instagramach. a człowiek z natury alfą i omegą nie jest, więc potrzebuje i prądu i internetu, żeby zapodać sobie jakiś kursik, żeby mądrzejszym się stać lub by rozwiązać problem na dany moment nierozwiązywalny, rozbijając swój łeb o ścianę, próbując poszerzyć jakoś swoje maluczkie horyzonty. nie mówiąc już w ogóle o mailach od klientów, którzy oczekują od Ciebie umiejętności Harry’ego Pottera, a Ty wymachujesz piórkiem na swoim tablecie z zaangażowaniem co najmniej niezwykłym, czarując n-tą poprawkę od rozkapryszonego klienta w piątek wieczorem, nazywając swój ostatni na dziś plik fuckthisshit_poprawka123456789xxxxx.psd. ale hola! gdzie tam jakieś psd-ki! żeby je stworzyć trzeba mieć energię! i nie tylko tę z gniazdka, ale także tę z jedzonka! a czym tu zasilisz lodówkę, skoro prądu brak? jak zrobisz sobie n-tą kawkę w nadziei, że po tej kawie dostaniesz kopa i wreszcie zaczniesz napierniczać projekty? no jak? bez prądu się nie da.

    całusy i uściski!
    Kasia.

    • hej, hej, odezwij się do mnie na maila info@zebza:disqus.net <3 😉

  • Ewelina

    Dla mnie najważniejszym narzędzie pracy jest cisza. Niby takie proste a jednak czasem trudne do osiągnięcia 🙂 Jestem mamą dwójki rozbrykanych dzieciaczków i jeśli przychodzi mi pracować w domu (jestem freelancerem ) i mam ich pod opieką to cenię sobie ciszę. Mogę wtedy się skupić i skoncentrować na pracy. Bardzo mnie to mobilizuje, bo wiem że ta chwila może nie trwać zbyt długo a np. poprawki do projektu potrzebuje zrobić w miarę szybko 😉
    Bez ciszy nie ma tworzenia, bez tworzenia nie ma pracy, bez pracy nie ma rozwoju 🙂

    Pozdrawiam Ewelina

  • Szkoda, ze ju za późno , ale chętnie spróbuje swoich sił. Jak zgłoszenie nie zostanie przyjęte to trudno 😉
    Bez czego nie wyobrazam sobie tworzyć? Między innymi bez rąk! Miałam kiedys okazje pomagać w prowadzeniu zajęć dla dzieci w wieku przedszkolnym. Był to dzień o lepszym zrozumieniu dzieci niepełnosprawnych. Teoria niestety nigdy nie ciekawiła maluchów, dlatego praktyka rysowania bez uzycia rąk najbardziej umiała zobrazować dla nich ten problem. Przyznam, ze było to dla mnie ogromne wyzwanaie i dopiero wtedy zrozumiałam, jak nasze dwie kochane rączki są wazne w naszym zyciu. Mimo, ze sa osoby, które faktycznie tak zyją. Jednak ja myśle, ze nie podołałabym zadaniu. Nie jestem świetnym rysownikiem, dlatego rysowanie bez naszych kochanych rąk byłoby dla mnie katastrofą. xD Dlateog w moim przypadku najwazniejszym narzedziem przy tworzneiu są rece

    Pozdrawiam,
    Paulina