Czy warto studiować grafikę?

Czy warto studiować grafikę?

Dziś na kanale pojawił się nowy film, dotyczący studiów graficznych. Ostatnio sporo z Was zadaje mi to pytanie: Jakie studia wybrać i czy w ogóle warto studiować grafikę? Nie ma na to jednej dobrej odpowiedzi. Poznajcie mój punkt widzenia.

O edukacji artystycznej już trochę naskrobałam. Możecie zerknąć na wpis o tym, o czym nie powiedzą Wam na studiach (http://zebza.net/6-rzeczy-ktorych-nie-powiedza-ci-na-studiach-artystycznych/) i o typach uczelni (http://zebza.net/jak-bede-duza-zostane-dezajnere-cz-1/). Standardowo, jeśli wolicie oglądać lub słuchać, zamiast czytać wpadajcie na kanał.

Zacznijmy od tych złych stron

Cena – to niewątpliwie duża przeszkoda dla wielu z Was. Studia graficzne, związane z projektowaniem i sztuką bywają niestety… dość drogie. I jeżeli pomagają Wam rodzice lub decydujecie się na jakieś dofinansowanie studiów to warto wiedzieć, że czesne nie będą jedynymi kosztami, które Was czekają, bo…

Koszty materiałów – na studiach związanych z grafiką zazwyczaj znajdziecie zajęcia takie jak rysunek, malarstwo, rzeźba, często jest to też fotografia i wszystkie związane z projektowaniem – projektowanie graficzne, typografia i tak dalej. I na te zajęcia potrzebne są papiery, farby, ołówki, wydruki i cała masa innych, często drogich gadżetów.

Czasochłonność – studia graficzne są dość czasochłonne. Oczywiście to nie jest jakaś medycyna, ale nie jest to też po prostu siedzenie przy kompie na zajęciach i klikanie… a potem idziecie do domu i oglądacie Netflixa. Zajęcia w formie konsultacji lub prac grupowych zdarzają się często i w moim przypadku pochłaniały sporo czasu po zajęciach.

Egzaminy wstępne – część uczelni, które mają kierunki graficzne wymagają złożenia teczki prac, przejścia rozmowy kwalifikacyjnej lub egzaminów wstępnych. Warto dowiedzieć się dużo, dużo wcześniej co wykładowcy biorą pod uwagę oceniając na przykład Wasze portfolio. Przygotowanie takiej teczki zajmuje czas, a wiadomo, że przed maturą nie macie go zbyt wiele. Oczywiście są uczelnie, które dopisują studentów na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy. Lepiej jednak wiedzieć o tym wcześniej, by mieć czas na przygotowania.

Nie każde studia są super – niestety. To, że coś ma grafikę w nazwie, wcale nie znaczy, że przygotuje Was w jakikolwiek sposób do tej pracy. W związku z dużą popularnością kierunku i zainteresowaniem na rynku pracy, jak grzyby po deszczu powstają kursy, warsztaty i kierunki właśnie. Sprawdźcie program, sprawdźcie kadrę i oczywiście – opinie.

Studia to nie wszystko – no i wiecie. Samo to, że skończycie jakieś studia nie da Wam pracy. To jeden z tych zawodów, które możecie spokojnie wykonywać bez żadnej szkoły. Więc jeśli kierujecie się wyborem kierunku, jedynie ze względu na potencjalne zatrudnienie, to muszę Was rozczarować. Czeka Was po prostu sporo roboty również po studiach.

grafika komputerowa studia

Ale są też niewątpliwe zalety

Ktoś pomyśli za Was – w kwestii doboru materiału oczywiście. Idąc na studia macie gotowy program. Ktoś wtłoczy Wam określoną wiedzę, w określonej kolejności i nie musicie się za bardzo przejmować tym – jak się uczyć projektowania, jakie książki czytać, jakie kursy zrobić. Po prostu bazę dostajecie na uczelni. Jasne – musicie sobie to odpowiednio rozszerzyć, bo uczelnia podpowiada Wam podstawy. Natomiast macie świetny punkt wyjścia do dalszych poszukiwań.

Uczycie się od autorytetów – macie niepowtarzalną okazję pracować w otoczeniu lepszych od siebie. Praktyków, teoretyków, autorytetów z dziedziny projektowania. Oczywiście, warto zerknąć odpowiednio wcześniej na to, kto wykłada na uczelni, która Was interesuje. Kim są ludzie, którzy będą Was uczyć. To świetna okazja żeby po prostu wiele się od nich nauczyć, porozmawiać, poobserwować.

Kontakty – studiując poznacie całą masę ludzi. Być może w przyszłości te znajomości przełożą się na kontakty biznesowe. Lub po prostu znajdziecie świetnych znajomych.

Rozwijają – to może trochę wyświechtane, ale uważam, że studia poszerzają horyzonty. Dzięki zajęciom i osobom, z którymi przebywałam zainteresowałam się rzeczami, którymi wcześniej nie zaprzątałam sobie głowy.

Studia graficzne… to nie tylko grafika – to jest coś, co sprawiło, że jestem bardzo zadowolona z wyboru. Wszechstronność. Oprócz zajęć typowo graficznych na swoich studiach miałam również zajęcia z montażu i edycji dźwięku, fotografię, grafikę warsztatową, psychologię reklamy czy animację. I choć w tej chwili rzadko zdarza mi się korzystać z tej wiedzy, czy nabytych umiejętności… to jakby nie patrzeć, to coś, co umiem. I choć nie planowałam zostać montażystą, montowanie przydaje mi się teraz w tworzeniu kanału na YT. Dzięki animacji zahaczyłam się w swojej pierwszej pracy, a teraz wykorzystuję ją przy projektach animacji interfejsów.

Zawsze można zrezygnować

Wychodzę z założenia, że warto spróbować. Studia to nie jest wiążąca opcja. Można zrezygnować po miesiącu, semestrze, czy roku. Po prostu, kiedy stwierdzicie, że Was to nie jara, możecie ze studiów zrezygnować i uczyć się dalej na własną rękę. A może odkryjecie, że to nie jest w ogóle kierunek dla Was? Może znajdziecie coś, co spodoba Wam się bardziej?

Podsumowując?

Jestem na tak. Jeśli macie pewność, że wybrana przez Was szkoła warta jest zachodu – interesuje Was program, kadra prezentuje się atrakcyjnie i nie macie problemu z finansowaniem takich zajęć, to nic nie tracicie.

Otwarcie mówię jednak zawsze, że zawód grafika, czy projektanta, to jeden z tych zawodów, które można spokojnie wykonywać bez studiów. Znam wielu projektantów „bez szkoły”, albo takich, którzy skończyli inne kierunki. Znam też tych, którzy po skończonych psychologiach, filologiach i podobnych zdecydowali się na studiowanie właśnie grafiki. Bo później odkryli, że to faktycznie coś, co ich jara. Na zdobyciu lub zrezygnowaniu z dyplomu inżyniera/licencjata czy magistra świat się nie kończy. Ostatecznie liczą się tylko Wasze umiejętności, podejście i chęć do nauki.

Chętnie się dowiem czy studiowaliście grafikę lub myślicie o takim kierunku? A może zrezygnowaliście na rzecz własnej pracy? Dajcie znać!