Co pomaga mi w pracy zdalnej?

zasady pracy w domu

Od dawna już nie jestem freelancerką, miałam epizod kilkumiesięcznej pracy zdalnej dla jednego z naszych klientów, ale w tej chwili pracuję głównie w biurach. Mimo to, zdarza mi się pracować w domu raz w tygodniu, czasem częściej, czasem rzadziej i przez te ostatnie lata całkiem się do tego przyzwyczaiłam. Tzn. nie robi mi specjalnej różnicy czy jestem w biurze czy w domu, wręcz pracując w domu wydaje mi się, że jestem bardziej produktywna (tzn. więcej czasu przeznaczam na faktyczną pracę, bo nikt mnie nie zagaduje i nie rozprasza). 

Jesteśmy w sytuacji, w której wiele firm zdecydowało się na wysłanie swoich pracowników do domu i pracę zdalną i pewnie część z was wylądowała właśnie, trochę przymusowo na tak zwanych Home Officach. Sytuację utrudnia fakt, że faktycznie musimy siedzieć w domu, bo wszystkie kawiarnie i miejscówki, w których można było pracować, po prostu się pozamykały. Dziś opowiem wam bardzo szybko o trzech najważniejszych dla mnie regułach, których się trzymam, kiedy pracuję w domu. A jeżeli czytają mnie osoby, które na codzień pracują w domu i tak jak ja, niespecjalnie robi wam różnicę ta cała sytuacja, to dajcie znać w komentarzach, czy macie również jakieś rady dla koleżanek i kolegów, którzy nie są tak doświadczeni w tej kwestii jak wy.

Nie siedzę w piżamie

To chyba najważniejszy dla mnie punkt. Serio! Choć brzmi trochę idiotycznie, to odkryłam, że to było dla mnie dość sporym problemem. Kiedy pracowałam zdalnie czy jako freelancer, zdarzało mi się wielokrotnie, że zaraz po wstaniu z łóżka, siadałam prosto do kompa. W piżamie. Ewentualnie w jakimś rozciągniętym, starym dresie. 

Efekt był taki, że bardzo łatwo się rozleniwiałam. Nie miałam bowiem problemu, żeby położyć się na chwilę na kanapie (i zasnąć), czy wręcz wskoczyć do nieposłanego łóżka. I przyznam, że trochę czasu zajęło mi walczenie z tym. 

Pomocne okazało się wprowadzenie rytuałów, do których stosuję się gdy idę do biura. Wstaję wcześniej, idę pod prysznic, ubieram się w coś normalnego (ale wciąż wygodnego do pracy przy komputerze), używam perfum i dopiero robię sobie kawę i śniadanie. Zanim nie odhaczę tej listy zadań, nie odpalam komputera. Ta godzina dziennie, którą poświęcam wyłącznie sobie pozwala mi przełączyć się na tryb pracy i sprawia, że ciężej wrócić mi myślami do łóżka. 

No i niezależnie od tego, czy pracuję w biurze, czy w domu, zakładam zegarek. A ten pomaga mi jeszcze w spełnieniu kolejnego punktu, którym jest…

Ruch

To super ważne, gdy spędzam długie godziny przed komputerem. Wstawanie raz na jakiś czas od biurka, rozciągnięcie się (z tym w domu przynajmniej nie ma specjalnego przypału i nikt na was dziwnie nie patrzy), pochodzenie przez minutę po mieszkaniu i powrót do komputera. Podziękują nam za to nasze plecy i nogi (żylaki są poważnym problemem w dzisiejszych czasach – męczy się z nimi masa osób). Wcześniej ustawiałam sobie alarm co godzinę, teraz w zegarku przypomnienie włącza mi się automatycznie i wyrobiłam już sobie dzięki temu nawyk wstawania od komputera. 

Docelowo chciałabym ćwiczyć i ruszać się więcej, ale jestem totalnym leniem od kilku dobrych miesięcy i nie potrafię się do tego zmotywować. Wiem jednak, że muszę to zrobić, bo to tylko dla mojego dobra.

Konkretne godziny pracy

I na koniec – ustalenie od której do której pracuję. Chodzi o to, że w tych godzinach nie myję okien, nie robię zakupów czy bawię się w małą balkonową ogrodniczkę – to czas pracy. I owszem, zdarza mi się w ciągu dnia robić rzeczy nie związane z pracą, ale mam wtedy oznaczone to w dostępnym dla współpracowników kalendarzu i tez informuję ich wcześniej, że między np. 12 a 13 będę niedostępna, bo muszę iść np. do Urzędu Skarbowego.

Taka reguła przede wszystkim porządkuje mój dzień i nie sprawia, że przez ciągłe przeskakiwanie między zadaniami w pracy a obowiązkami domowymi, nie przedłuża mi się ten czas pracy do późnego wieczora. Zaczynam o 8 (czasem wcześniej, czasem trochę później) i kończę po ośmiu godzinach pracy. I wtedy mam czas na te wszystkie rzeczy, niezwiązane z pracą.

Macie rady związane z pracą w domu?

Pewnie czytają mnie też freelancerzy i osoby pracujące zdalnie – może macie jeszcze jakieś ważne rady, które mogą pomóc innym efektywniej pracować w domu? Dajcie znać w komentarzach i trzymajcie się ciepło.

Zobacz też