Tworzymy stronę internetową: brief

Brief to jedno z tych pojęć, z którym bardzo szybko spotkacie się w zawodowej pracy. Dobrze jest wiedzieć czym jest, kiedy go używamy i jak go tworzyć, żeby faktycznie przydał się w codziennej pracy.

No to od początku…

Przychodzi nareszcie ten dzień, kiedy przychodzi do Was ktoś i mówi, że potrzebuje strony internetowej.
Albo jeszcze lepiej – niech przyjdą trzy różne osoby i każda zażyczy sobie innego rodzaju strony. Mamy więc trzech, bardzo różnych klientów, o różnych potrzebach:
– pana Andrzeja, który chciałby mieć ładną i nowoczesną stronę swojej firmy transportowej,
– panią Beatkę, która postanawia swoją firmę kosmetyczną przenieść do internetu i uruchomić sklep internetowy sprzedający kosmetyki o bardzo wygórowanych cenach,
– panią Andżelikę, która będąc popularną blogerką modową, postanawia założyć swój własny portal modowy, w którym będzie serwować codziennie świeże njusy ze świata mody

Mamy trzy strony, które musimy dostarczyć, które muszą spełniać konkretne zadania. Mimo, że wszystkie można zrobić w tej samej technologii, ba, nawet na tym samym CMSie, ostatecznie będą bardzo różnymi produktami. Wychodzimy z założenia, że żaden z naszych klientów nie ma pojęcia co musi dostarczyć projektantowi, jak wiele pracy projektant musi poświęcić na wykonanie poszczególnych zadań, nie ma pojęcia zielonego co to jest brief.

Co to ten brief?

Brief jest dokumentem, który zawiera w sobie informacje takie jak – co jest potrzebne, dla kogo, po co, jak powinno działać, jakie cele ma spełniać, zawiera w sobie informacje o grupach docelowych, inspiracjach czy konkurencji. Mogą znaleźć się tam analizy rynku, budżet, harmonogramy – ostateczny kształt dokumentu zależy od jego twórcy i produktu, którego dotyczy – kampanii reklamowej, nowego logo, strony lub aplikacji mobilnej.

Zauważyłam, że wielu jest projektantów, którzy wychodzą z założenia – ja bez briefu nie robię. I super, bo to świetna postawa. Należy jednak pamiętać, że nie każdy jest mistrzem marketingu i wielu klientów za bardzo nie wie, czego potrzebuje. Czasami wydaje im się, że wiedzą – patrzą na strony konkurencji lub po prostu strony, na które często wchodzą i na tej podstawie sugerują projektantowi jakiego produktu oczekują.

Briefu różne rodzaje

Nie powiem ile razy dzwonił telefon i briefowanie trwało pięć lub dziesięć minut, z przerwami na zerwane połączenia, gubienie zasięgu lub okropny hałas w tle. Ile razy próbowano briefować kiedy robiłam właśnie zakupy lub gotowałam obiad. I pod warunkiem, że znam klienta i wiem czego ode mnie oczekuje zanim to powie, specjalnie mi to nie przeszkadza dopóki mam pod ręką coś do pisania (pierwsze przykazanie: miej zawsze pod ręką kartkę i długopis). Problem zaczyna się kiedy osoba, która mówiąc aplikacja mobilna myśli o zwykłej stronie lub tłumacząc niesamowicie zawiły system od strony technicznej, potrzebuje trzech widoków jakiejś strony.

Nie oszukujmy się, klient bardzo często nie wie dokładnie o czym mówi – to wina przede wszystkim dużej ilości nazw, skrótów, angielskich zapożyczeń, które na stałe wbiły się w świat reklamy. Responsive web design, aplikacje, cmsy, crmy, flat design, usability, prototypy, makiety, projekty. Łatwo się w tym pogubić, łatwo coś przekręcić, dlatego warto pytać – kto pyta nie błądzi.

Jako projektanci, nie powinniśmy zostawiać klientów na pastwę losu i oczekiwać, że dostaniemy brief idealny. Warto w czasie wstępnych rozmów po prostu zapytać, czy osoba, która zleca nam projekt, wie jak taki brief skonstruować. Czy wie, jakiego dokładnie produktu potrzebuje, czy potrzebuje może najpierw pomocy w samym planowaniu. W wielkich firmach są od tego ludzie, freelancerzy mają zdecydowanie większy problem – bardzo ważna jest tu umiejętność słuchania. Jeżeli na tym etapie nie zrozumiemy potrzeb klienta, potem będzie już tylko gorzej.

Bardzo dobrym rozwiązaniem mogą pochwalić się niektóre agencje reklamowe i biura graficzne, które na swoich stronach umieszczają gotowy do pobrania szablon briefu. Klient znajdzie tam pytania i zagadnienia, na które trzeba odpowiedzieć. Warto przygotować sobie taki wzór i mieć go pod ręką.

O co warto pytać?

Co to za firma? – co oferuje, co ją wyróżnia na tle konkurencji, czy jest lokalna, czy o globalnym zasięgu
Dla kogo? – kto jest grupą docelową produktów lub usług (odpowiedź cały świat, kobiety i mężczyźni, ludzie od 0-99 lat… nie są dobrymi odpowiedziami)
Konkurencja – które firmy stanowią konkurencję, w jakim stopniu, na których polach
Dotychczasowe działania – czy wisi w sieci już jakaś strona firmy, czy przedmiotem zlecenia jest jej redesign, czy absolutnie od tego odchodzimy?
Co zamawiamy? – strona internetowa, sklep, blog, redesign aktualnej aplikacji, a może tylko grafika dopasowana do aktualnego układu
Jakie cele ma spełniać? – po co powstaje produkt, jakie zadania można dzięki niemu wykonać?
Technologie – czy musimy trzymać się określonych technologii, czy sposób wykonania części technicznej jest dowolny?
I… co tylko wpadnie Wam do głowy, a może się przydać!

To o co pytamy, tak naprawdę wypracujemy sobie z czasem i kolejnymi projektami. Zresztą, jeśli nie spytamy od razu, zawsze można zadzwonić, spotkać się i porozmawiać, by przedyskutować ewentualne wątpliwości. Praca z klientem powinna opierać się na ciągłej komunikacji.

Nie szkoda na to czasu?

Wydawać by się mogło, że etap briefu powinien być bardzo krótki – dostajemy maila z rozpiską funkcjonalności, inspiracji i pomysłów. Wystarczy go przecież przełożyć na projekt i hop, mamy gotową stronę. Tymczasem warto sprostować na tym etapie jakie funkcje ma spełniać strona pana Andrzeja, czy zakładka Wynajęcie samochodu, jest tylko stroną z informacją tekstową i numerem telefonu, gdzie można samochód wynająć, czy może ma być całym systemem rezerwacji dla floty firmy? Czy pani Beatka pisząc, że potrzebuje integracji sklepu z facebookiem ma na myśli możliwość sprzedaży przez facebookową aplikację, czy tylko umożliwienie udostępniania produktów w sklepie na facebooku i dodawania lajków?

Dobrze opisane potrzeby klientów to przede wszystkim szybsze określenie zadań dla projektanta, łatwiejszy research i przyjemniejsza praca. Nie bójmy się pytać klientów o lepsze briefy, nie odmawiajmy im też pomocy w ich konstruowaniu.

Wpadnijcie też na kanał, gdzie wrzucam materiały związane z projektowaniem stron!

Zobacz też