Słowniczek

Sierotki, czyli wiszące spójniki

Dzisiaj krótka lekcja o bardzo często spotykanym błędzie – wiszących spójnikach. Problem pojawia się głównie w projektach do druku lub internetowych wydaniach magazynów i książek. Co ciekawe, nie omija ten błąd również dużych agencji reklamowych i biur projektowych. Zakrada się niepostrzeżenie i psuje nam odbiór treści. Dzisiaj o tym, dlaczego to błąd i jak go unikać.

Ale gdzie one wiszą?

Wiszący spójnik to nazwa częstego błędu typograficznego polegającego na pozostawieniu na końcu wiersza jednoliterowych wyrazów (spójników i przyimków, np. a, i, o, z, u, w).

Jak sobie z nim radzić?

W przypadku składów, gdzie tekstu jest bardzo mało – mała ulotka, baner czy plakat, przenosić litery można po prostu ręcznie. W przypadku dłuższych publikacji jak katalogi i książki warto sięgnąć po dodatkowe skrypty lub posilić się opcjami w programach graficznych.

Ciekawe rozwiązanie dla InDesign w wersji CC podaje na swoim blogu Sebastian Kończak: http://blog.psboy.pl/2013/09/wiszace-spojniki-w-indesignie-cc/, dla wcześniejszej wersji CS4 rozwiązanie znajdziecie na blogu Pawła Tkaczyka: http://pl.paweltkaczyk.com/automatyczna-likwidacja-wiszacych-spojnikow-w-indesign-cs4/. Henryk Jursz udostępnia także darmową wtyczkę do ID Wiszące spójniki, która pomoże Wam w przypadku starszych wersji programu: http://draftcloud.jursz.pl/narzedzia/.

Całe szczęście internet pełen jest ludzi zwracających uwagę na tak drobne szczegóły, po kilku minutach szukania można znaleźć rozwiązania dla większości znanych programów, w tym również tych z pakietu Office.

A co ze stronami www?

Wiele osób uparcie twierdzi, że w erze responsive web design problem z wiszącymi spójnikami jest nie do przeskoczenia. Tymczasem jakieś mądre głowy piszą wszelkiej maści skrypty zarówno dedykowane plikom flashowym (klik klik), zwykłe java script a także… pluginy do Wordpressa (http://iworks.pl/2011/02/16/sierotki/)!

A wiecie, że tylko Polacy i (podobno) Czesi przykładają taką uwagę do wiszących spójników? Pozostała część świata wydaje się nie zawracać sobie głowy takimi szczegółami, choć spotyka się przenoszenie jednoliterowych (a czasem też dwuliterowych) wyrazów do następnego wiersza. Dyktowane jest to jedynie pobudkami czysto estetycznymi – ot taka ciekawostka.

Warto się jednak tej ciekawostki trzymać i pamiętać, że skład tekstu powinien być przede wszystkim czytelny i logiczny. O kolejnych, drobnych błędach, których można łatwo unikać – już niedługo!

No i oczywiście, jeśli macie jakieś dobre rozwiązania, koniecznie się nimi podzielcie!

Od 9 lat zajmuję się projektowaniem (na co dzień IA) i nie wyobrażam sobie żeby zajmować się czymś innym (choć projektowanie w moim wypadku to bardzo, bardzo szerokie pojęcie). W wolniejszej chwili jem, gram w gry i czytam nie tylko sci-fi i komiksy ;)