N02: Projektowanie graficzne

Uznałam, że dobrym pomysłem będzie zbieranie archiwum wysyłanych newsletterów również na blogu. Głównie dla osób, które dołączają do newslettera w trakcie roku. Dziś wpis archiwalny (lutowy), którego tematem jest projektowanie graficzne. Miłej lektury!

Newsletter, luty 2022

Mam poczucie, że projektowanie graficzne stawia się tak, hm, poniżej UXa. Tak wiesz, na zasadzie – UX jest taki ważny, nie to co tam jakieś ładne obrazki. I kumam z czego to wynika. Nie ma co ukrywać, że sporo osób określa swoje działania polegające po prostu na projektowaniu graficznym mianem prac UX/UI, a spora część agencji sprzedaje usługi UX, które w sumie są makietowaniem i robieniem obrazków.

Nie zmienia to faktu, że warstwa wizualna odgrywa istotną rolę w ogólnych doświadczeniach w interakcji z produktem czy usługą.

No i projektowanie graficzne przydaje się też poza światkiem UXa/Product Designu. Jeśli dłubiesz przy brandingu, reklamie, projektowaniu opakowań, publikacji, czy nawet robisz grafiki do social media – to właśnie to robisz. Pracujesz z grafiką. Więc fajnie by było wiedzieć, że to całe układanie rzeczy na ekranie ma pewne zasady i teorie, które możesz zastosować. Ciekawi Cię temat projektowania graficznego? O tym właśnie jest dzisiejszy newsletter!

Projektowanie graficzne – mądre słówka

trzy kolumny kropek

Zasady Gestalt – to zasady związane z naszą percepcją, które opisują, w jaki sposób ludzie grupują podobne elementy, rozpoznają wzory i upraszczają złożone obrazy. I nawet jeśli zajmujesz się już grafiką i pierwszy raz widzisz to określenie, to gwarantuję Ci, że pewne z tych zasad będą dla Ciebie po prostu… intuicyjne. Trochę o tym pisałam już na blogu, ale w tym miesiącu wracam z nagraniami na YouTube i właśnie o Gestalcie opowiem trochę więcej.

Siatka (grid) – to takie podstawowe narzędzie w projektowej pracy. Siatka wprowadza porządek, pomaga nam utrzymać spójność – po prostu sobie wszystko poukładać. Może przyjąć formę prostej siatki kolumnowej (jedno lub wielo), modułowej (składającej się z powtarzających się modułów) czy bardziej pojechaną np. opartą na kole.

Teoria projektowania graficznego kontra praktyka

Myślę, że duża część osób projektujących grafiki nie ma pojęcia zielonego o teorii. To nic powszechnego, a nawet wykłady akademickie (jeśli zdecydujemy się na studia), źle poprowadzone potrafią być piekielnie nudne. Nie dziwi mnie więc niechęć do sięgania po książki, felietony czy dorobek badawczy w tym zakresie. Ale tę teorię warto chociaż liznąć. Skąd ta opinia?

Teoria po prostu pomaga. Wiele osób pracujących przy grafice robi pewne rzeczy intuicyjnie. Nazwiesz to talentem, szóstym zmysłem, jakkolwiek – są osoby, którym naturalnie przychodzi „widzenie” błędów i potrafią je naprawić. Nawet jeśli nie potrafią nazwać dlaczego robią pewne rzeczy, po prostu robią dobrą robotę. Praktyka pokazała mi jednak, że samo przekonanie osób projektujących o dobrze realizowanym zadaniu, nie musi wcale przekonywać klientów, z którymi się pracuje.

Teoria – nazywanie rzeczy i świadome podejmowanie decyzji o stosowaniu określonych zabiegów, ułatwiają komunikację. Tak po prostu – z klientami, interesariuszami, osobami projektującymi, osobami decyzyjnymi. To łatwiejsza rozmowa o dobrych i złych projektach, a nie czy „coś się komuś podoba”, „wydaje się”, „ja bym to zrobił/a inaczej i bardziej zielone”.

To ułatwienie widzenia. Kiedy czujemy, że coś jest nie tak, potrafimy to znaleźć, nazwać i zmienić tak, by było po prostu lepiej.

To komfort, że mniej rzeczy w codziennej pracy robimy po prostu na czuja i przez przypadek.

To mój punkt widzenia. Jestem ciekawa czy się z nim zgadzasz, a może widzisz to zupełnie inaczej?

Ale teoria to nie wszystko!

Właściwie, powiedziałabym, że to miły dodatek. Żadna przeczytana książka, obejrzany kurs, przeczytany newsletter nie zrobi z nikogo świetnej osoby projektującej. To godziny poświęcone na projektowanie. Ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia.

Im więcej czasu poświęcimy po prostu na robienie rzeczy, tym więcej będziemy się uczyć. Bo to idealna okazja do tego żeby próbować wykorzystywać wiedzę teoretyczną, stosować określone zabiegi i sprawdzać, na projekcie, jak działają w bardziej złożonych kompozycjach. Ćwiczenia to okazja do nauczenia się narzędzia – jakieś musimy opanować, ale też okazja do budowania portfolio – bez niego trudno będzie znaleźć pracę na początku.

Jak ćwiczyć? Dużo i intensywnie. Po prostu realizując przykładowe projekty. Jeśli kręci Cię projektowanie znaków, próbuj projektować nie tylko same sygnety, ale też bardziej złożone identyfikacje. Zastanów się jak logo będzie działać w różnych kanałach i na różnych materiałach. Na blogu i kanale miałam kiedyś serię z gotowymi briefami, z których możesz korzystać i projektować znaki pod przykładowe marki. Kręci Cię UI – zerknij na moje wyzwanie Idź Pan w UI! i podsumowania, które robimy na żywo na moim kanale. Chcesz ilustrować albo zajmować się grafiką 3D? Po prostu siadaj do programu i rób. I wkurzaj się, że na początku nic nie chce wyglądać jak sobie to wyobrażaliśmy. To akurat normalne i każdy z nas przez to przechodzi!

⚠️ Jeśli masz problemy z motywacją, spróbuj ustawić sobie „deadline” np. na wykonanie konkretnego projektu. Pomaga też rozpisanie planu pracy lub zarezerwowanie sobie codziennie (lub co kilka dni) konkretnych godzin na pracę właśnie nad wybranym projektem.

Gdzie się uczyć?

Z jednej strony jest dość szeroka oferta uczelni wyższych i szkół policealnych. Taka forma edukacji ma swoje plusy, ale też wymaga poświęcenia masy czasu, na co nie każdy może sobie pozwolić. Mam też wątpliwości co do uczenia się projektowania graficznego na studiach w warunkach zdalnych. Dużą wartością studiów są zajęcia w pracowniach, czego nie da się przełożyć na pracę w domu. O studiach pisałam zresztą szerzej na blogu. A co z alternatywami?

Jest jeszcze oferta kursów online. No i tego jest całkiem sporo, zwłaszcza jeśli nie ograniczasz się do polskich materiałów. Platformy takie jak Skillshare (uwielbiam ich sekcję ilustracyjną), Domestika, The Futur, Udemy, czy polskie Eduweb, Strefa kursów – oferują materiały od różnych twórców w sensownym zakresie cen.

Z obszaru UI jeszcze jeszcze Interaction Design Foundation, którego zostałam „Partnerką edukacyjną” (lol) możesz złapać dzięki temu znichę na subskrypcję, a mi odpalą za to kilka dolców. I znasz mnie już dobrze, nie mam zwyczaju wciskać innym czegoś, czego sama nie uznam za wartego uwagi (stąd tak mało współprac na kanale i blogu) – ale z IxDF sama korzystam i robię już u nich kilka kursów. Co jest wartego uwagi z obszaru projektowania wizualnego? Np: Gestalt Psychology and Web Design, Visual Design: The Ultimate Guide, Information Visualization: Getting Dashboards Right, Information Visualization.

Wybierając kursy zachęcam do tego żeby nie uczyć się tylko od jednego autora. Warto poznać różne perspektywy po prostu.

Jak bym podeszła teraz do nauki?

? Niezmiennie zachęcam do szkicowania – nawet jeśli twierdzisz, że nie umiesz rysować, to nic straconego. Po pierwsze – do szkicowania nie jest Ci potrzebna umiejętność realistycznego rysowania. Chodzi bardziej o rozruszanie ręki i nauczenie się przerzucania pomysłów na kartkę (lub inne medium, bo równie dobrze możesz szkicować na iPadzie). Po drugie – nauczysz się rysować jeśli… będziesz regularnie rysować.

? Poznaj podstawowe pojęcia – kompozycja, barwa, skala. To taka podstawa podstaw i warto wiedzieć co to ten kontrast, gridy czy kompozycja otwarta. Taką darmową serię o podstawach znajdziesz u mnie na kanale i blogu.

? Typografia jest bazą projektowania graficznego – zazwyczaj to właśnie tekst łączymy z obrazem. Plakaty, identyfikacje, ulotki, banery, magazyny, książki – tak, to wszystko ma w sobie teksty. Ogarnij typografię, a wszystko inne będzie wydawało się banalne. W temacie typografii powstało jakieś miliard książek (naprawdę dobrych książek), ale niezależnie od obszaru, który Cię interesuje (print, web, branding), na początek warto sięgnąć po Pierwszą pomoc w typografii.

? Narzędzia, to temat wtórny. Ale tak czy siak, jakieś musisz znać. Niezależnie czy to pakiet Adobe, Affinity, Figma czy Procreate, opanuj dobrze narzędzie, w którym masz pracować. Właściwie dla każdego z nich znajdziesz tony darmowych kursów na YouTube – warto z tego korzystać.

? Specyfika branży – im dalej w las, tym bardziej będziesz czuć, w którą stronę ta grafika Cię ciągnie. Marketing, UI, branding, a może coś bardziej specyficznego, jak reklama dla kultury. Cokolwiek – cokolwiek wybierzesz będzie miało pewnie swoje charakterystyczne dla danej działki ograniczenia, wytyczne, dobre praktyki. Inaczej będzie się projektować sygnet logo niż ikonkę aplikacji albo ikonę w dolnej nawigacji menu mobilnego. Niby wszystko to jakiś znaczek, no ale właśnie – nie do końca.

? Podpatruj lepszych od siebie – Kogo podziwiasz? Komu zazdrościsz wspaniałego portfolio? Zerkaj na doświadczonych projektantów i projektantki, miej w zanadrzu linki do ulubionych agencji reklamowych, zapisuj sobie inspiracje, otaczaj się ładnymi, dobrymi projektami. Patrz, chłoń i próbuj odtwarzać to, co w tych pracach podoba Ci się najbardziej. To też forma nauki. Tylko pamiętaj – odtwarzanie jest dobre dla szuflady, a nie dla plagiatowania i chwalenia się tym w portfolio!

? I jeśli zaczynasz kurs, np. ten online, nie zaczynaj pięciu na raz. Zrób jeden, od deski do deski. Zrób kilka projektów i dopiero wydawaj hajs na kolejny. Przed Tobą wystarczająco dużo wątków do nauki, nie wrzucaj sobie dodatkowo na głowę ciśnienia, że w kolejce czeka 10 kursów, które już dawno powinno się skończyć.

Dwie rozmowy w temacie

W zeszłym roku udało mi się przeprowadzić dwie rozmowy z projektantkami – Ewą i Adą, które opowiadają o swojej drodze zawodowej, ścieżce edukacji i największych zaskoczeniach w pracy z klientami. Może zainteresują Cię te godzinne spotkania:

Rozmowa z Ewą, która projektuje gry w Szwecji

Rozmowa z Adą, która ma własną markę i siedzi w literach i warsztatach

You May Also Like
Read More

N06: Projektowanie UI to nie tylko obrazki

W tym miesiącu trafi do skrzynek subskrybentów również inny typ wiadomości – dużo krótszy, bogatszy w polecajki i krótsze przemyślenia i pomysły. To wiadomości,…
Read More

N01: Architektura informacji

Cześć – uznałam, że dobrym pomysłem będzie zbieranie archiwum wysyłanych newsletterów również na blogu. Głównie dla osób, które dołączają do newslettera…