Sortowanie kart

Sortowanie kart

Sortowanie kart to chyba moja ulubiona metoda badawcza. Po dłuuuugiej wakacyjnej przerwie wracam do was z kolejnym filmem (i wpisem). Dziś opowiem o metodzie testowania architektury informacji – o card sortingu, czyli sortowaniu kart.

O tej metodzie wspominałam wam już kilkukrotnie we wpisach i nagraniach, gdy mówiłam właśnie o tworzeniu architektury informacji i tym w jaki sposób weryfikować to, czy modele są poprawne. Ten temat pojawił się również w kursie, który nagrałam dla Eduweb.pl (UX w praktyce), więc jeżeli uznacie dzisiejsze zagadnienia za ciekawe to być może będziecie chcieli skorzystać również z kursu… #orkabiznesu.  No ale przejdźmy do samej metody.

Czym jest sortowanie kart? 

To metoda grupowania informacji i nadawania tym grupom nazw, bądź dopasowywania już gotowych propozycji. Projektanci i badacze używają jej żeby zrozumieć w jaki sposób inni ludzie kategoryzują informacje. To dość istotne w budowaniu modelu architektury informacji, żeby wiedzieć, gdzie użytkownicy stron czy aplikacji szukaliby konkretnych treści. Ta metoda świetnie sprawdzi się w projektowaniu rozległych struktur, gdzie mamy masę etykiet, nazw, kategorii, grup, podgrup i trzeba to wszystko jakoś ułożyć. To będą duże sklepu internetowe, cyfrowe zbiory muzeów i bibliotek.

architektura informacji

Istotne jest żeby pamiętać, że nazwa sortowanie kart dotyczy ogólnej metody na pracę warsztatową i można wyróżnić jej kilka rodzajów. Iga Mościchowska i Barbara Rogoś-Turek w świetnej książce – Badania jako podstawa projektowania UX, mówią nawet o ośmiu rodzajach, przy czym można je łączyć i modyfikować, więc mówimy tutaj o różnych wariantach sortowania kart.

Jakie typy sortowania kart możemy poprowadzić?

Podstawowy podział to sortowanie bezpośredniezdalne – czyli, czy mamy bezpośredni kontakt z badanym, czy wykorzystujemy do sortowania aplikację komputerową. To też może rzutować na to, czy mówimy o jakościowym badaniu czy ilościowym, bo to drugie zdecydowanie łatwiej przeprowadzić, gdy podsyłamy tylko badanym link do ćwiczenia. Inaczej będziemy też prowadzić ćwiczenia indywidualne – spotykając się tylko z jedną osobą, mogąc dokładnie dopytać, porozmawiać na temat wykonywanego zadania, ale można poprowadzić sortowanie również w grupach – wtedy w ćwiczeniu może wziąć udział kilka osób, które razem tworzą strukturę. 

Ale sortowanie można podzielić również ze względu na sposób w jaki uczestnicy ćwiczenia będą układać informacje:

  • sortowanie zamknięte – gdzie mamy propozycje nazw gotowych na przyporządkowanie do predefiniowanych kategorii – to taki zestaw gotowych klocków, które trzeba poukładać,
  • sortowanie otwarte – czyli mamy grupę nazw i prosimy żeby uczestnicy sami zaproponowali podział i nazwę dla tego podziału,
  • wolna lista – może mieć charakter wstępnego zarysowania koncepcji produktu, opowieści o tym co będzie częścią np. strony internetowej i to rolą uczestników jest wybrać co i jak nazwać i jak pogrupować.

Ten ostatni z trzech sposobów jest najbardziej wymagającym ćwiczeniem, więc też nie sprawdzi się przy bardzo dużych strukturach danych – ale może być dobrym wsparciem na początkowych etapach budowania produktów i szukania pomysłów, inspiracji, kierunku.  

Zalety i wady sortowania kart

Wśród zalet na pewno warto wyróżnić:

  • Uzyskujemy wgląd w sposób, w jaki użytkownicy grupują informacje. Możemy zatem lepiej zaprojektować nawigację, kategoryzację, filtrowanie a nawet strukturę treści na stronie (jak np. karta produktu w sklepie internetowym).
  • Poprawiamy użyteczność rozwiązania. Bo zaczynamy projekt, który wychodzi od potrzeb użytkowników.
  • Jest też dość tania – organizacja sortowania to stosunkowo niski koszt w porównaniu do innych metod badań UX.

Wśród wad możemy wyróżnić:

  • Subiektywność jeśli badamy małą grupę (stawiamy na badanie jakościowe). Wyniki mogą się różnić w zależności od indywidualnej perspektywy. Kluczowe będzie odpowiednie dopasowanie grup badanych.
  • Trudność w interpretacji. Jak każda analiza danych jakościowych może być czasochłonna i problematyczna jeśli to nasze pierwsze przeprowadzone badania.
  • Potrzeba większych prób jeśli mamy bardzo różnorodne grupy odbiorców. Małe próby mogą nie odzwierciedlać dokładnie całej bazy użytkowników.

Jak przygotować sortowanie kart?

Pomijając etap wspólny dla wszystkich metod badawczych (ustalenie planu badawczego, celów, wybór typu sortowania kart, określenie grupy i rekrutacja), musimy przygotować bazę do poprowadzenia tej metody.

Podstawą są tytułowe karty, czyli zestaw gotowych nazw, które damy do poukładania uczestnikom warsztatu. Oznacza to, że na tym etapie prac musimy mieć już jakąś przynajmniej koncepcję modelu architektury do przetestowania. Jeżeli robimy redesign produktu możemy użyć po prostu etykiet, nazw, kategorii obecnego stanu i sprawdzić co jest zrozumiałe, a co wymaga naprawy. 

Przy produkcie, który robimu zupełnie od zera, a nie mamy jeszcze etapu szkiców i pomysłów, możemy pożyczyć (:D) strukturę od głównego konkurenta (lub połączyć kilka konkurencyjnych rozwiązań w jedno).

przygotowanie warsztatów

Zbieramy więc te wszystkie nazwy i umieszczamy na kartkach – u mnie dobrze sprawdzają się zadrukowane kartki A4, mieszczę na nich mniej więcej 8 haseł i rozcinam na pojedyncze karty (bardzo przydaje się tutaj gilotyna do cięcia papieru).

Zawsze staram się mieć pod ręką również dodatkowe puste kartki, na których uczestnicy warsztatu mogą napisać własne propozycje. Nie potrzebujemy jakiegoś specjalnego miejsca do przeprowadzenia takiego ćwiczenia – grunt to odpowiednio duża przestrzeń, na której będzie można rozłożyć kartki – czyli idealnie sprawdzi się duży stół (czy połączone stoły).

Poprowadzenie sortowania kart

Jak w przypadku każdego warsztatu (jeśli mówimy o sortowaniu bezpośrednim) istotne jest dobre wytłumaczenie na czym będzie ćwiczenie polegać, jakie są jego cele, co można robić? Osobiście lubię w trakcie instruowania innych opierać się na przykładzie – dosłownie układając kilka losowych kart ze sobą. W przypadku sortowania online przygotowujemy po prostu krótką notatkę – kilka zdań instrukcji, które wpisujemy w przygotowane do tego miejsce.

Tu jeszcze taki warsztatowy tip – instrukcje (co dokładnie i jak chcę powiedzieć) spisuję sobie w trakcie przygotowywania agency warsztatowej. To dość istotne, bo coś co wydaje nam się proste do zrobienia, nie zawsze może być takie proste do wytłumaczenia – zwłaszcza jeśli robimy to pierwszy raz.

Prowadzenie sortowania kart jest dużo prostsze niż jego przygotowanie, bo moderację i obserwację może prowadzić jedna osoba. Większość czasu uczestnicy poświęcają na własną pracę z kartami, więc jest czas na to żeby przyglądać się, podsłuchiwać i jednocześnie dbać organizację warsztatu. Pod ręką trzymam zawsze kartkę papieru (lub wcześniej przygotowany szablon na notowanie) – mam więc możliwość szybkiego notowania pojęć, pytań lub dyskusji, które pojawiają się w trakcie.

Dajemy więc określony czas uczestnikom (tu dużo zależy od liczby kart do ułożenia i uczestników – praca w grupie może zająć więcej czasu bo pewnie pojawią się dyskusje). I odpalamy stoper/zegar/budzik – cokolwiek co precyzyjnie pomoże nam odmierzyć czas.

Im krótszy czas tym częściej przypominam o tym ile go jeszcze zostało. Tak, by uczestnicy mieli świadomość kiedy zadanie się skończy. Jeśli sortowanie kart przeprowadzam z jedną osobą, to moment na rozmowę, zadanie pytań. Daję możliwość opowiedzenia o wyborach ale też wątpliwościach. Jeśli prowadzę warsztat, w którym sortowanie kort jednocześnie robiło kilka grup – należy zaplanować czas na to, by każda z grup przedstawiła swoją wersję (maksymalnie 5 minut na grupę). Następnie dać przestrzeń do dyskusji, zadawania pytań, dzielenia się wrażeniami.

Ważne jest żeby odpowiednio zarchiwizować budowane przez uczestników struktury – i może mieć to formę zwykłego zdjęcia. Grunt żeby było widać nazwy kartek i sposób ich grupowania.

Co po sortowaniu?

Po zorganizowanych warsztatach czas przejść do analizy wyników – w przypadku oprogramowania, takie podstawowe analizy są generowane już przez soft w postaci macierzy, diagramów, dendrogramów. Jeżeli prowadziliśmy bezpośrednie sortowanie tu musimy sami sobie to ogarnąć i równie dobrze możemy stworzyć własne macierze, ale prowadząc bezpośrednie badania często materiału do porównania nie jest aż tak dużo i można zrobić to po prostu analizując zdjęcia (ja w sumie robię tak najczęściej).

Celem jest przejrzyj wyników uczestników dotyczące ich grup, identyfikacji wzorców i ewentualnych komentarzy/spostrzeżeń. Bazując na tych informacjach generujemy rekomendacje, notujemy potencjalne problemy. Możemy również przejść do budowania lub poprawiania architektury informacji, nawigacji i organizację treści.

I to właściwie tyle

Wydaje mi się, że sortowanie kart to jedna z prostszych do poprowadzenia metod warsztatowych, które potrafią ułatwić nam budowanie architektury informacji. Oczywiście należy pamiętać o dobraniu odpowiedniej grupy badawczej – zaproszenie na warsztat zupełnie losowych osób może nam zaburzyć wynik takiego ćwiczenia. A co za tym idzie, cała nasza praca pójdzie na marne. Card sorting jest prosty do przygotowania i poprowadzenia, więc nawet jeśli nie pracujecie jeszcze zawodowo, tylko realizujecie projekty poboczne czy do portfolio, warto spróbować taki warsztat przeprowadzić.

Jeśli interesują was zagadnienia związane z projektowaniem interakcji, UX designem czy architekturą informacji właśnie, to może zainteresuje was mój zebzowy newsletter, który wysyłam dwa razy w miesiącu – opowiadam w nich o nowościach i ploteczkach ze świata projektowania i nowych technologii.

You May Also Like